niedziela, 22 sierpnia 2010

Ostatni dzień

Niedziela. Ostatni dzień w ‘Windy City’ – czasem rzeczywiście jest bardzo WINDY:/

Odespałyśmy trochę wczorajsze wesele, po 12 wyszlismy na lunch (MNIAM! MNIAM! MNIAM!), a później ostatnie miejsce, które trzeba odwiedzić. Sears Tower (teraz nazywa się Willis Tower). 103 piętro, 412 metrów – Sky Deck [budynek ma 110 pięter – 443 metry].

Widok na całe OGROMNIASTE Chicago. Coś PIĘ-KNE-GO!!! Pogoda idealna, wszystko pięknie widać:)

Plus idealne miejsce dla osób z lękiem wysokości lub przestrzeni.

4 małe ‘balkoniki’, całe przeszklone, które wychodzą 50-70 cm ‘z budynku’. No cóż…. Stanąć na szybce, popatrzeć w dół ponad 400 metrów… niezapomniane uczucie;)

Jutro o 12 samolot i powrót do dzieciarni!!!












Buziaczki!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz