Salon ‘Divas ’n Dudes’ (super nazwa;P) jest g-e-n-i-a-l-n-y!! Jakbym była duużo młodsza, przesiadywałabym tam dzień i noc. Najlepsza rzecz? Kilkanaście pojemniczków z farbkami, brokatami, olejkami zapachowymi itd. A wszystko po to, żeby dziewczynki mogły sobie same zrobić błyszczyki:P
Jestem pod ogromnym wrażeniem osób, które pracują w takich dziecięcych salonach fryzjerskich. ANIELSKA CIERPLIWOŚĆ!! Boże… jak one wytrzymują z tymi (przepraszam za wyrażenie)… rozwrzeszczanymi bachorami (oczywiście nie wszystkie dzieci się tak zachowują:P) w dodatku trzymając w rękach nożyczki;P?!
***
Później pojechaliśmy do wspominanego tydzień wcześniej ‘molocha’;). Natalka wreszcie kupiła sobie stróóóój!:D NO! Teraz nie ma wyjścia, basen będzie okupowany dzień w dzień:D Speedziaczek cudowny, a na metce najpiękniejsze nazwisko świata – PHELPS ♥♥♥ Nie miałam wyjścia i musiałam wybrać TEN kostium:) Ciocia zdążyła się jednak ze mnie pośmiać, że z wielkiej ściany pełnej kostiumów we wszystkich kolorach tęczy, wybrałam ten jedyny, niepowtarzalny kolor – BLACK :D
Kolejna (już ich nie liczę) rzecz, jaką zabieram do Polski – sklep sportowy. RAJ na ziemii. Dżulek mógłby tam zamieszkać ;D
Po krótkich, udanych zakupach lunch.
Kolejne miejsce to obiecywany od rana pociąg;)
CiuFFcia, w środku my w czwórkę + pan konduktor i „ciuuu! ciuuuuu!”. Poczułam się jakbym miała 3 latka^^ Ale te uśmiechy na twarzy M&M – bezcenne!
A! No i wcześniej jeszcze wstąpiliśmy do raju dla MNIE! Czyt. Apple Store!! ;-)
TEGO sklepu nie chciałabym brać ze sobą do KRK, bo pewnie weszłabym i NIE wyszła już nigdy. W środku tlumy ludzi, a dookoła jeszcze wiecej najnowszych „jabłuszkowych” zabawek. iPad + iPhone 4.
iPhone 4 = podoba mi się coraz bardziej, ale jednak ciągle uważam że ‘trójeczka’ lepsza.
iPad – no coż… powiększony iPhone. Też super urządzenie, ale wielkość kompletnie NIEPRAKTYCZNA! Dlatego iPhone GÓRĄ!!:D
Później jeszcze tylko porównałyśmy ceny w Stanach i w Polsce, i mocno zastanawiałyśmy się co i kto robi z tymi np. 2000zł różnicy!? Cło jest takie wysokie czy co!?
W drodze powrotnej dzieciaczki padły! SUKCES!!!:)
Wieczorem standardowo wycieczka do sklepu po specjalne mleko dla mądrych dzieci, bejbisy ząbki, do spania i chata wolna:D
xxx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz