poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Divas ’n Dudes

Najważniejsze wydarzenie dnia? Pierwsza wizyta Majki u fryzjera!! Oczywiście najwygodniejszym fotelem dla niej były kolana mamusi;) Misiek natomiast wybrał wypasioną bryke, ale pod warunkiem, że będzie mógł oglądać ulubioną bajke!:P



Salon ‘Divas ’n Dudes’ (super nazwa;P) jest g-e-n-i-a-l-n-y!! Jakbym była duużo młodsza, przesiadywałabym tam dzień i noc. Najlepsza rzecz? Kilkanaście pojemniczków z farbkami, brokatami, olejkami zapachowymi itd. A wszystko po to, żeby dziewczynki mogły sobie same zrobić błyszczyki:P

Jestem pod ogromnym wrażeniem osób, które pracują w takich dziecięcych salonach fryzjerskich. ANIELSKA CIERPLIWOŚĆ!! Boże… jak one wytrzymują z tymi (przepraszam za wyrażenie)… rozwrzeszczanymi bachorami (oczywiście nie wszystkie dzieci się tak zachowują:P) w dodatku trzymając w rękach nożyczki;P?!








***

Później pojechaliśmy do wspominanego tydzień wcześniej ‘molocha’;). Natalka wreszcie kupiła sobie stróóóój!:D NO! Teraz nie ma wyjścia, basen będzie okupowany dzień w dzień:D Speedziaczek cudowny, a na metce najpiękniejsze nazwisko świata – PHELPS Nie miałam wyjścia i musiałam wybrać TEN kostium:) Ciocia zdążyła się jednak ze mnie pośmiać, że z wielkiej ściany pełnej kostiumów we wszystkich kolorach tęczy, wybrałam ten jedyny, niepowtarzalny kolor – BLACK :D
Kolejna (już ich nie liczę) rzecz, jaką zabieram do Polski – sklep sportowy. RAJ na ziemii. Dżulek mógłby tam zamieszkać ;D

Po krótkich, udanych zakupach lunch.


Kolejne miejsce to obiecywany od rana pociąg;)

CiuFFcia, w środku my w czwórkę + pan konduktor i „ciuuu! ciuuuuu!”. Poczułam się jakbym miała 3 latka^^ Ale te uśmiechy na twarzy M&M – bezcenne!




A! No i wcześniej jeszcze wstąpiliśmy do raju dla MNIE! Czyt. Apple Store!! ;-)





TEGO sklepu nie chciałabym brać ze sobą do KRK, bo pewnie weszłabym i NIE wyszła już nigdy. W środku tlumy ludzi, a dookoła jeszcze wiecej najnowszych „jabłuszkowych” zabawek. iPad + iPhone 4.

iPhone 4 = podoba mi się coraz bardziej, ale jednak ciągle uważam że ‘trójeczka’ lepsza.
iPad – no coż… powiększony iPhone. Też super urządzenie, ale wielkość kompletnie NIEPRAKTYCZNA! Dlatego iPhone GÓRĄ!!:D

Później jeszcze tylko porównałyśmy ceny w Stanach i w Polsce, i mocno zastanawiałyśmy się co i kto robi z tymi np. 2000zł różnicy!? Cło jest takie wysokie czy co!?

W drodze powrotnej dzieciaczki padły! SUKCES!!!:)

Wieczorem standardowo wycieczka do sklepu po specjalne mleko dla mądrych dzieci, bejbisy ząbki, do spania i chata wolna:D

xxx

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz