sobota, 4 września 2010

Lenistwo górą!

Nie pisze nic, bo wielki LEŃ zawładnął nami wszystkimi:)

Od powrotu do domu nie patrzymy na samochód, bo co poniektórym robi się delikatnie rzecz ujmując niedobrze, gdy pomyślą o jakiejkolwiek podróży autem, po naszych weekendowych wojażach;P.

Tak więc siedzimy w domu, odpoczywamy…. Choć nie wiem czy to dobre słowo, bo owszem my padamy i chciałybyśmy jeden CAŁY dzień przespać, ale potwory mają cały czas za dużo energii, szaleją i trzeba kontrolować co się dzieje;)

Misiek na przykład odkrył niedawno, że jeśli koło jego łóżeczka jest pudło z zabawkami, to bez problemu może na nie stanąć i wydostać się z łóżka;p

I tak wczoraj wieczorem… ok. 10, siedzimy w kuchni, dzieci już podobno śpią, a tu nagle ‘tup tup tup’, zjawia się Miłosz i mówi 'moooommy, i can’t go to bed!'..:P

Pierwszy wspólny wypad zrobiliśmy dopiero wczoraj wieczorem… do księgarni, żeby dzieci mogły pobawić się pociągiem, poczytać książki, a my wypić dobrą kawe :P

Dzieciaki dzisiaj idą na impreze urodzinową, więc może uda mi się odespać:P:P

Ciao!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz