Cel główny, to chrzciny dzieciaków, ale przy okazji taki malutki relaksik;)
Jak się doturgamy, to coś więcej się pojawi, bo może dostane kopa z motywacją i weną, żeby więcej napisać;)
A mówiąc o Chicago, wczoraj dopiero sobie przypomniałam, że na stronie internetowej Sears Tower miałam poszukać naszych zdjęć na SkyDecku. I oczywiście znalazłam… mam dwa śliczne zdjęcia za darmo…. A wywołanie ich kosztowałoby 40$. Dziekuje bardzo;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz